sobota, 20 stycznia 2018
Jednostka publiczna RP
godlo_polski.svg.png
Odnośnik do BIP
Menu główne
Start
Kontakt
O szkole
Wydarzenia
Konkursy
Dla uczniów
Dla rodziców
Dla nauczycieli
Nasi specjaliści
Samorząd Uczniowski
Wydarzenia sportowe
Rada rodziców
Świetlica
Galeria (2007-2011)
Galeria (2011-2017)
Odnośniki
Logowanie



Poczta
e-Dziennik
Archiwum
Polecamy
Polecamy
Nasza szkoła
Projekt
Projekt
Projekt
Szkoła dziedzictwa
Projekt IPN
Chrzest 966
Realizujemy projekt
Ocalić od zapomnienia...
Ważna Inauguracja
Promujemy zdrowie
Uczciliśmy Patrona
Zakończony projekt
Zakończony projekt
Nasz pomysł na...
Rok Mistrza
Twórczość uczniowska
Nasze Zuchy
Nakarm głodne dzieci!
Zostań Sieciakiem!
Współpracujemy!
Sponsorzy
Gościmy
Naszą witrynę przegląda teraz 50 gości 
Statystyki

Wizyt razem:323212
Wizyty dzisiaj:414
Wizyty wczoraj:309
Przeglądarki
12%FireFox 57.0
11%Google Chrome 62.0.3202.84
9%Google Chrome 62.0.3202.94
7%Google Chrome 63.0.3239.111
6%Google Chrome 63.0.3239.84
4%Google Chrome 56.0.2924.87
4%Google Chrome 63.0.3239.132
3%Mozilla
3%Google Chrome 61.0.3163.98
2%FireFox 52.0
Kraje
Poland flag 81%Poland (25742)
Unknown flag 12%Unknown (3736)
Germany flag 4%Germany (1206)
France flag <1%France (255)
Russian Federation flag <1%Russian Federation (241)
O Tobie
Unknown Unknown
Unknown Unknown
Unknown Bot Unknown Bot
Twój IP: 54.226.179.247
Pedagog szkolny
Mini poradnik PDF Drukuj Email
Wpisany przez Mariusz Witkowski   
niedziela, 09 września 2012 09:41
Skalowanie czcionki:

PIERWSZE KROKI DZIECKA W SZKOLE
MINI PORADNIK DLA RODZICÓW.

Rozpoczęcie nauki szkolnej to nowy etap w życiu dziecka i często bardzo duży stres dla całej rodziny. Czy pomyśleli Państwo, jak się czuje Wasze dziecko? A oto kilka wskazówek, jak mu pomóc w nowej trudnej sytuacji.

1. Przedstaw szkołę, jako przyjazne miejsce, gdzie pozna nowych kolegów i nauczy się ciekawych rzeczy, rozpoczęcie nauki to przywilej, a nie przykry obowiązek.

2. Nie krytykuj szkoły i nauczycieli przy dziecku, nie podważaj ich autorytetu.

3. Zorganizuj wycieczkę do szkoły, niech pozna budynek i drogę, którą będzie pokonywał codziennie.

4. Naucz, jak dziecko powinno zwracać się do nauczycieli, koleżanek i kolegów.

5. Nie strasz dziecka, nie użalaj się, nie lituj, nie mów – tam cię wychowają, pójdziesz do szkoły, to dopiero zobaczysz, mój biedaku już nie będziesz mógł się bawić.

6. Rozmawiaj z dzieckiem, ucz samodzielności poprzez zabawy, np. w pakowanie plecaka, w temperowanie, w sznurowanie butów.

7. Ucz dyscypliny, wtedy dziecku będzie łatwiej dostosować się do zasad panujących w szkole.

8. Umacniaj wiarę dziecka w swoje siły, chwal, pokazuj, co dobrze robi – rysuje, ładnie się odzywa do ludzi, śpiewa.

9. Naucz dziecko dzielić się z innymi, np. gumką czy kredkami.

10. Nie zapominaj pytać o szkołę każdego dnia. DZIECKO, KTÓRE WIDZI ZAINTERESOWANIE RODZICÓW, CHĘTNIEJ WYPEŁNIA SWOJE OBOWIĄZKI.

WAŻNE – nie pakuj za dziecko plecaka i nie noś, nie wyręczaj w czynnościach samoobsługowych, nie sznuruj butów.

UCZ SAMODZIELNOŚCI!

Katarzyna Marzol

Inne porady znajdą Państwo w dziale Nasi specjaliści->Pedagog szkolny lub w dziale Dla Rodziców.

Poprawiony: niedziela, 09 września 2012 09:50
 
Emocje u dzieci – złość PDF Drukuj Email
Wpisany przez Katarzyna Szadkowska   
środa, 14 grudnia 2016 12:11
Skalowanie czcionki:

„Jak pomóc dziecku radzić sobie ze złością?”

Co to jest złość?

Złość - to emocja (uczucie).

Jest związana z mobilizacją energii i pojawia się zazwyczaj w sytuacjach, w których napotykamy na przeszkodę w osiągnięciu ważnego dla nas celu. Przeżywają ją wszyscy i nie mamy wpływu na jej pojawienie się. Dlatego złoszczenie się nie jest samo w sobie ani złe, ani dobre. Możemy mieć natomiast wpływ na to, co robimy, gdy czujemy złość.

Co rodzic może powiedzieć?

Jeśli masz do czynienia z bardzo małym dzieckiem, powiedz: oho, widzę,że jesteś naprawdę zły, na pewno masz dobry powód, żeby tak się złościć, chcę ci pomóc poradzić sobie ze złością.

Ćwicz uważne słuchanie, powtarzaj dziecku kojącym tonem, to, co ono samo mówi. Zacznij tak: aha, więc mówisz, że… używaj jego słów i sformułowań.

Okazuj empatię i zrozumienie. Mów: z twojego punktu widzenia, to wygląda tak, albo: myślę, że wiem, co masz na myśli.

Kiedy dziecko się złości, staraj się unikać prawienia morałów, oburzania. Dopiero, gdy zacznie się uspokajać możesz zacząć dyscyplinować. Ty i dziecko musicie być spokojni.

Co rodzic może zrobić?

Jeśli dziecko jest małe, możesz je przytrzymywać w napadzie złości. Jest to bardzo skuteczna metoda, zapewnia bezpieczne granice, gdy dziecko traci panowanie nad sobą. Warunek – musisz być spokojna i bez złości. Trzymaj dziecko i czekaj, aż się uspokoi, możesz trzymać od tyłu, uważaj na twarz, gdy rzuca głową.

Nieagresywne i bezpieczne metody wyładowania złości

1. Oddychaj głęboko, wyobraź sobie, że złość jest np. chmurą, ogniem, pięścią, czymkolwiek. Wdychaj powietrze i wydychaj powoli, wyobrażając sobie, że obraz twojej złości rośnie i rośnie, aż całkowicie przerośnie i zniknie.

2. Materac i duża poduszka, dziecko może uderzać w poduszkę klęcząc na materacu.

3. W pozycji skłonu, bije poduszkę obydwiema wyprostowanymi rękami. W każdej sali można zrobić taki kącik do wyrzucania złości.

4. Gniecenie kartek papieru, jednocześnie wrzeszcząc ile sił w płucach.

5. Gruszka bokserska lub worek treningowy, uderzamy, aż do zmęczenia fizycznego.

6. Pałki terapeutyczne zwane „bataca”, miękkie pałki, którymi można walić w matę, lub poduszkę. Zastąpić je można rakietkami do badmintona lub kręglami.

7. Wdeptujemy swoją złość  głęboko w podłogę.

8. Dziecko może „wyżyć się plastycznie” np. narysować na kartce papieru jak wygląda złość.

9. A jeśli zdarzy się, że stracimy panowanie nad sobą, można powiedzieć, że jest nam bardzo przykro i przeprosić.

Pomysły mogą być różne, to zależy od nas i naszych dzieci.

Ale najważniejsze Proszę Państwa

– POZWÓLMY SIĘ DZIECIOM BEZPIECZNIE WYZŁOŚCIĆ!

Poprawiony: środa, 14 grudnia 2016 12:19
 
Poradnik PDF Drukuj Email
Wpisany przez Mariusz Witkowski   
czwartek, 12 maja 2011 18:29
Skalowanie czcionki:

Grzeczne dziecko – 10 magicznych sztuczek

1. Ustalamy zasady i ich przestrzegamy. Mów o swoich oczekiwaniach używając prostych, krótkich zdań, np. „chodzimy w kapciach”, „nie wolno bawić się jedzeniem”. Im młodsze dziecko, tym krótsza pamięć, dlatego trzeba często te reguły przypominać. Ważne, aby reagować za każdym razem, gdy dziecko łamie regułę. Jeśli zobaczy, że przymykasz oko na to, co robi (np.” mama mówiła, że nie mogę bawić się komórką, a dzisiaj mi dała”), będą kłopoty z wyegzekwowaniem posłuszeństwa.

2. Akceptujemy uczucia – kierujemy zachowaniem. Umiejętność panowania nad uczuciami to prawdziwa sztuka, nawet dorosłym nie zawsze się to udaje. Trudno wymagać zatem tego od dziecka. A jednak, kiedy malec się złości lub płacze, często mówimy „jesteś niegrzeczny”. Nie strofuj go za to, że rozpacza lub się denerwuje. Należy natomiast reagować, gdy łamie ważne zasady współżycia – chce bić lub niszczyć. Powiedz, że rozumiesz, co czuje, podpowiedz jak może wyrazić uczucia w inny sposób „widzę, że jesteś na mnie zły, ale nie wolno bić, możesz uderzyć w poduszkę”.

3. Często chwalimy, za to, co dobre. Zwykle komentujesz zachowania dziecka, gdy się niegrzeczne zachowuje. Tymczasem pochwały są ważne – utrwalają dobre zachowania. Gdy dziecko np. odłoży na półkę zabawkę po zabawie, doceń to i powiedz – „podoba mi się, że tak szybko mnie posłuchałeś”. Niech dziecko usłyszy, jak dobrze o nim mówisz przy innych np. „Kacper bardzo pomógł mi przy zakupach, lubię chodzić z nim po sklepach”. Nawet krytykując, postaraj się powiedzieć coś pozytywnego „trochę nakruszyłeś, ale wiem, że potrafisz jeść uważniej”.

4. Uprzedzamy dziecko, co je czeka. Nikt nie lubi przerywać swoich zajęć i reagować „na gwizdek”. Dziecku będzie łatwiej posłuchać, jeśli zapowiesz wcześniej polecenia, np. „zaraz będzie obiad, powiedz zabawkom, że będziesz musiał na chwilę odejść”.

5. Zamieniamy polecenie na zabawę. Postaraj się, żeby wypełnienie twojego polecenia kojarzyła się dziecku z czymś atrakcyjnym, np. „ posprzątaj klocki – spróbuj trafić nimi do pudełka”, „daj mi rękę czas na kąpiel, pociąg o do wanny odjeżdża”.

6. Dajemy dziecku możliwość wyboru. Dziecko lubi czuć, że decyduje o swoich sprawach, wydając polecenie  postaraj się, że ma wpływ na sytuację np. „nie można stać na krześle – zejdź lub zeskocz, jak wolisz”, „załóż sweterek – pomóc ci czy sam założysz”.

7. Mówimy krótko. Dziecko jeszcze nie umie się koncentrować na twoich słowach i nie lubi słuchać narzekań na swój temat. Więc zamiast „ile razy mam mówić, żebyś nie rzucał piżamy na podłogę”, wskaż na podłogę i powiedz krótko i stanowczo - „piżama do łóżka”.

8. Nie wymagamy od razu zbyt wiele. Nie od razu dziecko będzie słuchało poleceń i w ogóle będzie „grzeczne”. Na to potrzeba czasu, cierpliwości i konsekwencji – z twojej strony.

9. Ustalamy konsekwencje. Wydając polecenie lub czegoś zakazując, dobrze jest zastanowić się, jakie będą konsekwencje, jeśli dziecko nie posłucha. Uprzedź, co się stanie np. ”jeśli znów sypniesz piachem, wyjdziesz z piaskownicy”, „jeśli nie umyjesz zębów, nie dostaniesz jutro słodyczy”. Konieczne jest dotrzymywanie słowa, aby dziecko odczuło konsekwencje.

10. Potępiamy zachowanie, a nie dziecko. Komentując zachowanie, nie przyklejaj dziecku „łatki”, np. „jesteś gapą”, „straszna z ciebie maruda”. Takie słowa zapadają w pamięć i mogą sprawić, że dziecko tak będzie funkcjonować. Krytykują dziecko wskazuj na zachowanie, np. „nie podoba mi się, że krzyczysz na siostrę”.

Przygotowane przez zespół wychowawczy w ramach Akademii dla Rodziców.

Katarzyna Marzol

 

 

Poprawiony: czwartek, 12 maja 2011 18:49
Więcej…
 
"Jabłko" - sposób na ujarzmienie złości PDF Drukuj Email
Wpisany przez Katarzyna Marzol   
poniedziałek, 03 maja 2010 07:29
Skalowanie czcionki:

Metoda stosowana w pracy z dziećmi agresywnymi. Powstała na skutek wielu rozmów z jednym z moich podopiecznych. Pewnego razu zapytałam, jakie rzeczy kojarzą mu się ze spokojem, są dla niego miłe? Chłopiec odpowiedział: pomarańcza, albo lepiej jabłko. I wtedy wspólnie wymyśliliśmy tę metodę. Chłopiec miał narysować duże, piękne jabłko, pokolorować je, wyciąć z kartonu i nosić ze sobą do szkoły, bo ta właśnie stanowiła jego poligon działań agresywnych. Schował je między kartki zeszytu. Jabłko pełni rolę strażnika. Kiedy zaczyna go ogarniać „demon złości” ,jabłko pilnuje, aby rozum wziął górę nad emocjami. Chłopiec odrywa po kawałeczku kartonowe części jabłka, kiedy czuje, że nie może sobie poradzić ze złością. Zaczyna walczyć. W przedsięwzięcie została wtajemniczona wychowawczyni, koledzy nie wiedzą, ze względu na możliwość wyśmiania. Na przerwach kartonik z jabłkiem towarzyszy chłopcu cały czas, on naprawdę uwierzył w siłę a przede wszystkim w magię jabłka. Jego napady złości nie są już tak intensywne, występują znacznie rzadziej. Metoda sprawdza się tylko w przypadku dzieci w młodszym wieku szkolnym.

Katarzyna Marzol

 

Poprawiony: sobota, 25 grudnia 2010 08:57
 
Akceptacja dziecka w rodzinie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Katarzyna Marzol   
poniedziałek, 03 maja 2010 07:37
Skalowanie czcionki:

Decydujące znaczenie dla rozwoju dziecka, szczególnie w pierwszych latach życia ma nieprzerwany przepływ doznań, uczuć i informacji, jaki się dokonuje między nim a rodzicami i pozostałymi członkami rodziny. Ta wymiana przebiega optymalnie, jeśli najbliżsi akceptują dziecko i je kochają.

U dziecka akceptowanego przez rodzinę już we wczesnym dzieciństwie wytwarza się trwałe poczucie bezpieczeństwa, tzw. ufność podstawowa. Jest to niewyrozumowane poczucie, że świat jest miejscem bezpiecznym, a ludzie życzliwi. Ufność podstawowa jest potrzebna każdemu dziecku, zapewnia dziecku dobre samopoczucie i jest katalizatorem jego rozwoju psychicznego i społecznego.

Od pierwszych chwil życia dziecko ma prawo być blisko matki, słuchać bicia jej serca i brzmienia głosu, to daje mu poczucie bezpieczeństwa. Inną potrzebą we wczesnym dzieciństwie jest potrzeba przytulania się. Czuła opieka przejawia się poprzez kołysanie, pieszczoty, uśmiechanie się do dziecka, przemawianie do niego. Kołysanie uspokaja i rozluźnia, aktywizuje kinestetykę dziecka, dostarcza bodźców kojarzonych z przyjemnością. Doskonali również zmysł równowagi, zaspokaja potrzeby poznawcze i emocjonalne. Pieszczoty stanowią wielozmysłową stymulację dziecka, a uśmiech i mowa tworzą już w pierwszych dniach i tygodniach życia bazę dla jego rozwoju jako istoty społecznej, nastawionej pozytywnie do świata i ludzi. Zaspokojenie tych pierwszych potrzeb jest bazą do wytworzenia się u dziecka wymienionej wyżej ufności podstawowej. Te przejawy miłości rodzicielskiej są bodźcem rozwojowym, którego znaczenia nie sposób przecenić.

Istotą akceptacji jest przyjęcie dziecka takim, jakie jest, z jego cechami wyglądu zewnętrznego, usposobienia, umysłowości, z możliwościami osiągnięć w jednych dziedzinach a ograniczeniami w innych. Można wyróżnić dwa aspekty znaczenia terminu akceptacja. Pierwszy ma charakter oceniający. Opisują go takie pojęcia jak: aprobata, uznanie, szacunek. Drugi aspekt akceptacji – emocjonalny - oznacza życzliwość, oddanie, miłość, przyjaźń.Liczne badania wskazują, że istnieje pozytywny związek między akceptującą postawą rodziców, a rozwojem umysłowym, emocjonalnym i społecznym dziecka. Stwierdzono, że myślenie dzieci akceptowanych w porównaniu z myśleniem dzieci odrzucanych, charakteryzuje się wyższym stopniem oryginalności, planowości i wytrwałości. Ponadto dzieci akceptowane są bardziej ciekawe świata i mają nieograniczoną fantazję. Są zrównoważone emocjonalnie, wesołe, empatyczne, przyjacielskie i odważne. Mają łagodne usposobienie, są nastawione prospołecznie, chętnie pomagają, dzielą się, współpracują, spełniają prośby innych, nie mają problemów z komunikacją międzyludzką.

Ważne jest, aby rodzice potrafili poprzez swoje zachowanie wyrazić tę akceptację. Rodzice akceptujący dziecko okazują mu swoje przywiązanie i miłość, obiektywnie postrzegają i oceniają dziecko oraz wspomagają jego rozwój.

Przede wszystkim akceptacja zapewnia dziecku poczucie bezpieczeństwa i stwarza optymalne warunki dla emocjonalnej, poznawczej i społecznej wymiany między nim a członkami rodziny. Dziecko akceptowane traktuje otaczający świat jako bezpieczny, przyjazny i dąży do aktywnego poznawania go i działania w nim.

Akceptacja wpływa na percepcję i ocenę dziecka oraz zachowania względem niego. Rodzice akceptujący widzą nie tylko ograniczenia dziecka, ale przede wszystkim jego mocne strony i na nie stawiają. Rodzice wierzą w swoje dziecko. Ich ocena obiektywna, opiera się na informacjach pochodzących z codziennych kontaktów z dzieckiem. Kochają swoje dziecko i często mu to okazują, ich uczucie ma charakter bezwarunkowy. Nie cofają pozytywnych kontaktów, gdy dziecko jest niegrzeczne lub gdy zawodzi. Utrzymują z nim stały kontakt, Uważnie śledzą wszystko, co wymaga ich interwencji, są konsekwentni. Kary odnoszą do konkretnych zachowań dziecka, a nie do jego osoby. Respektują indywidualność i autonomię dziecka. Rodzice spędzają ze swoim dzieckiem czas, który nie jest karą, ale źródłem nieustających pozytywnych doznań i doświadczeń, uczą je wykonywać różne czynności, bawią się z dzieckiem, czytają mu, robią „dorosłe czynności”, np. razem gotują. Zachęcają do aktywności, dostarczają odpowiednich zabawek i przedmiotów, nagradzają dziecko, a w razie potrzeby pomagają.

Psychologia społeczna opisuje zjawisko, zwane samospełniającym się proroctwem albo efektem Pigmaliona. Polega ono na tym, że jeżeli przypiszemy człowiekowi jakąś etykietkę, to zaczyna on funkcjonować zgodnie z nią. Można zatem mniemać, iż dziecko tak funkcjonuje, jak postrzegają je rodzice.

Akceptacja dziecka wpływa na sposób porozumiewania się z nim, rodzice traktują je jako partnera równoprawnego, aczkolwiek mniej kompetentnego. Chętnie z nim rozmawiają, a także chętnie i cierpliwie odpowiadają na jego pytania

Kolejną korzyścią, wynikającą z akceptacji dziecka, jest kształtowanie się pozytywnego obrazu siebie i samoakceptacji. Jeśli rodzice akceptują dziecko, to nawet gdy nie spełnia ono w całości ich oczekiwań, widzą w nim kogoś dobrego, mądrego, kto działa skutecznie i kto może wiele osiągnąć. Tak traktowane dziecko wierzy w siebie i wiele sytuacji w życiu wygrywa. Ma zaufanie do własnych sił, nie zraża się niepowodzeniami. Poza tym dziecko akceptowane akceptuje innych. Dziecko wychowywane w atmosferze miłości i życzliwości może osiągnąć maksimum swoich możliwości.Podsumowując, chcę podkreślić, że nawet najzdolniejsze, ale nieakceptowane dziecko nie wykorzysta szans, nie wierząc w ich powodzenie.

Dlatego kochajmy i akceptujmy nasze dzieci takimi, jakie są, bo to jest najważniejsza inwestycja w ich życiu.

Materiały zebrała i opracowała Katarzyna Marzol

Literatura:

Więzi uczuciowe w rodzinie, J. Rembowski,

Studium psychologiczne, Warszawa, PWN,

Rodzina i dziecko, M. Ziemska, Warszawa, PWN.

 

Poprawiony: sobota, 25 grudnia 2010 08:58
 
Scenariusz zajęć wychowawczych PDF Drukuj Email
Wpisany przez Katarzyna Marzol   
poniedziałek, 03 maja 2010 07:42
Skalowanie czcionki:

„JAK BYĆ DOBRYM KOLEGĄ?” KLASA IV

CELE ZAJĘĆ:

- budzenie empatii czyli współodczuwania,
- uczenie konstruktywnych zachowań w grupie,
- uczenie umiejętności nazywania swoich uczuć.

POMOCE:
- serce z papieru,
- dwie postaci z papieru,
- arkusze do korygowania zachowań,
- puste kartki,
- klej, pisaki,
- motto zajęć.

PRZEBIEG ZAJĘĆ:

1.Przywitanie się z dziećmi, przedstawienie celu i tematyki spotkania, wspólne skandowanie hasła, które znajduje się na widocznym miejscu w sali: „ To dla nas nic trudnego, dobrym być kolegą”.

2.Rundka – trzy miłe słowa. Każde dziecko, po namyśle (3 minuty), wypowiada trzy dobre słowa o swoim koledze z ławki, wszystkie dzieci biorą udział w zabawie.

3.Dzieci otrzymują puste kartki, na których odpowiadają na pytanie: jaki powinien być dobry kolega oraz jaki jest zły kolega. Następnie dzieci przeylejają swoje kartki na papierowych postaciach ludzi. Omówienie efektu wspólnej pracy, odwrócenie „złego kolegi”.

4.Podział na 4 grupy. Każda grupa otrzymuje arkusze papieru, na których rysuje złe zachowania( plotkowanie, bicie, wyśmiewanie, izolowanie), niżej na tym samym arkuszu je koryguje. Omówienie prac.

5.Przerwa, w trakcie której dzieci wykrzykują hasło ile sił w płucach (3 razy).

6.Przeczytanie opowiadania „Historia Franciszka”. W trakcie czytania dzieci mówią głośno stop w momentach, w których ich zdaniem dzieje się krzywda Franciszkowi. Jednocześnie odrywają po kawałku papierowego serca. Pytanie prowadzącego – jak się czuł Franciszek? Dzieci mówią o swoich uczuciach, wniosek – należy nazywać uczucia.

7.Nieznany przyjaciel” – zabawa polegająca na anonimowym wylosowaniu kartki z nazwiskiem kolegi lub koleżanki z klasy. Nie ujawniamy nazwiska. Przez tydzień wyświadczamy drobne uprzejmości osobie przez nas wylosowanej, tak aby nie domyśliła się kto jest owym „nieznanym przyjacielem”. Po tygodniu zakończenie zabawy.

8.Podsumowanie – dzieci samodzielnie wyciągają wnioski z zajęć, zastanawiają się nad pytaniem: czy ja jestem dobrym kolegą?, robią w duszy „rachunek sumienia”. Próba odpowiedzenia sobie na pytanie: co powinienem zmienić w swoim zachowaniu? Zajęcia kończą się powtórzeniem hasła.

 

HISTORIA FRANCISZKA

Franciszek chodzi do czwartej klasy, niewielu ma kolegów, bo dzieci kpią z jego imienia. Jest jakiś pechowy, miał kiepską formę podczas meczu i przepuścił dwie bramki. Koledzy z klasy byli wściekli i ze złości wyrzucili Franciszka z drużyny, choć jest bardzo dobrym bramkarzem. Chłopaki i dziewczyny zaczęli go przezywać i dokuczać mu, nie mógł przejść spokojnie przez korytarz, aby go nie wyśmiano. Któregoś dnia zauważył, że ktoś wymalował jego jedyną kurtkę farbą. Był zrozpaczony. Następnego dnia dowiedział się, że cała klasa plotkuje na temat jego rzekomego donoszenia nauczycielom, co było wierutnym kłamstwem, ale nie mógł tego wyjaśnić, bo nikt nie chciał z nim rozmawiać. Było mu bardzo przykro, gdy nie zaproszono go na prywatkę klasową. Zachorował, miał zaległości w lekcjach, ale nikt nie chciał mu pożyczyć zeszytów do odpisania. Franciszek czuł się coraz gorzej, nie miał ochoty wychodzić z domu, a już na pewno nie chciał iść do szkoły.

Opracowała Katarzyna Marzol

Poprawiony: sobota, 25 grudnia 2010 08:58
 
Indywizdualizacja procesu nauczania PDF Drukuj Email
Wpisany przez Katarzyna Marzol   
poniedziałek, 03 maja 2010 07:44
Skalowanie czcionki:

Materiał pomocniczy dla nauczycieli

Jeżeli dzieci mają problemy z nauką, nauczyciele lub rodzice kierują je na *** specjalistyczne do Poradni Psychologiczno – Pedagogicznej. W wielu przypadkach rodzice (ale już niekoniecznie szkoła) otrzymują opinię o potrzebie lub wręcz konieczności zmiany wymagań edukacyjnych w stosunku do dziecka. Przyczyny są różne, mogą to być deficyty rozwojowe, somatyczne, zaburzenia emocjonalne, nieumiejętność funkcjonowania w grupie, itd. Dziecko, w przypadku którego PP-P orzeka o zmianie warunków nauczania, podlega innym, łagodniejszym wymogom. Są to podstawy programowe, indywidualizacja procesu dydaktycznego, dysleksja, dysortografia, itp. Obejmują one wszystkie przedmioty realizowane w szkole. W takiej sytuacji wyłania się potrzeba opracowania takiego sposobu pracy z dzieckiem, dzięki któremu jego ceny niedopuszczające zostaną znacznie zredukowane, a co za tym idzie groźba pozostania na drugi rok w tej samej klasie przechodzi do sfery wirtualnej. W trakcie realizowania takiej metody pracy, dziecko ma szansę na sukces (a jest nim każda pozytywna ocena) wiąże się się to z umocnieniem wiary we własne siły i możliwości.

Bazą powinny być podstawy programowe zawarte w każdym programie nauczania poszczególnych przedmiotów. Np. jeżeli dziecko ma orzeczoną indywidualizację procesu nauczania, należy do podstaw programowych dodać treści, z którymi uczeń radzi sobie dobrze, aby wykorzystać jego potencjał intelektualny maksymalnie i tym samym zwiększyć jego szanse na poprawę, lub zminimalizować obowiązkowe wymagania. Przy opracowywaniu indywidualnego procesu dydaktycznego prócz zaleceń z PP-P konieczna jest wiedza nauczycieli o dziecku, wynikająca z bacznej obserwacji jego samego i postępów przez niego czynionych, bądź ich braku. Do obowiązków nauczycieli należy przedstawienie opracowanych wymagań wobec dziecka zarówno rodzicom ucznia jak i jemu samemu. Najprostszą metodą jest opracowanie podstaw programowych z każdego przedmiotu i w każdej grupie wiekowej przez nauczycieli specjalistów i złożenie ich np. w bibliotece szkolnej. Staną się one podstawą do wypełnienia dodatkowych zaleceń z PP-P. Raz opracowane posłużą nam wszystkim przez następne lata. Takie działanie ma na celu pomoc dzieciom, które w żaden sposób nie radzą sobie z powszechnie obowiązującymi normami nauczania. Realizowane przy zachowaniu maksymalnej dyskrecji, dają uczniom szansę na w miarę bezstresowe zaistnienie w szkole, w końcu nikt nie chce być tym ostatnim. Dzieci „zaopiniowane” są również inaczej oceniane, mogą mieć w ramach wyrównywania szans np. więcej czasu na wypełnienie poleceń, mogą mieć prace domowe lub sprawdziany dostosowane do swoich możliwości. Pozwala to na całkowitą zmianę oceniania tych uczniów, co w rzeczywistości przekłada się na lepsze oceny, Jest to niewątpliwie motywacja do pracy.
W praktyce oznacza to indywidualny, imienny plan pracy dla każdego dziecka z załączoną opinią z PP-P, a co za tym idzie rozwiązanie wielu szkolnych problemów naszych uczniów. Owe plany mogą być wykorzystane tylko do użytku wewnętrznego z odpowiednim zaznaczeniem na świadectwach szkolnych.

 

PODPÓRKI PRAWNE:

Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 30 kwietnia 2007 roku w sprawie warunków i sposobu oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania sprawdzianów i egzaminów w szkołach publicznych (Dz. U. Nr 83, poz. 562 ze zmianami.

Opracowała Katarzyna Marzol

Poprawiony: sobota, 25 grudnia 2010 08:58
 


© SP Golina 2007-2016 | Administrator | Polityka prywatności

Strona Szkoły Podstawowej im. Juliusza Słowackiego w Golinie używa cookies w celach statystycznych. Więcej informacji o stosowanych plikach COOKIES: Polityka prywatności.

Zapoznałem się z polityką prywatności i akceptuję COOKIES z tej domeny.

EU Cookie Directive Module Information